Blog > Komentarze do wpisu
FASOLKA PO BRETOŃSKU

Niespecjalnie lubię, kiedy mój Żuczek je dania gotowe ze słoika. Co jakiś czas ma ochotę na fasolkę po bretońsku. Zanim go poznałam - nawet nie pomyślałam, żeby coś takiego ugotować. Sama nie przepadam za tego typu daniami, więc nie miałam wewnętrznej potrzeby. Ale skoro mój mężyczyzna fasolkę lubi - nie pozostało mi nic innego, jak tylko fasolkę sporządzić. Podpytałam moją Mamę, popatrzyłam w internecie i znalazłam przepis na blogu: Fantazje kulinarne Magdy. Zabrałam się do gotowania. W sumie nic skomplikowanego. Trochę czasu zabiera, ale naprawdę nie ma się czego bać.

Fasolka po bretońsku

składniki:
50dkg fasoli Jaś
20dkg boczku wędzonego
30dkg kiełbasy
1 mały koncentrat pomidorowy
1 cebula
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki majeranku
sól
pielrz

wykonanie:
fasolę zalać zimną wodą i moczyć przez całą noc. Następnie odlać wodę, a fasolę zalać gorącą wodą. Pozostawić do wystygnięcia i dopiero potem fasolę ugotować do miękkości.
Boczek, kiełbasę pokroić w kosteczkę. Cebulę posiekać w półplasterki. Podsmażyć na tłuszczu cebulę, dodać boczek i chwilę smażyć razem. Następnie dorzucić kiełbasę i jeszcze trochę smażyć.
Mięso z cebulą dodać do miękkiej fasoli. Przyprawić majerankiem, solą, pieprzem, cukrem i nie zapomnieć o koncentracie pomidorowym. Danie można zagęścić nieco odrobiną mąki.

 

fasolka po bretońsku

 

piątek, 18 grudnia 2009, misiekgotuje